Nasza oferta

Zapoznaj się z ofertą naszego ośrodka

1 STYCZEŃ

Początek roku często budzi w nas ponure wspomnienia. Nowy Rok to „idealny” dzień, żeby doświadczyć kaca czy zwalić się pod stół; przejść przez mękę wyrzutów sumienia, poczucia winy i wstydu. Ale jeśli będziemy trzymać się obranego przez nowego kursu – zachowując trzeźwość i więź z naszą Siła Wyższą – nie musimy się obawiać nadchodzących dni. Nasz Bóg przebaczył nam niegdysiejsze błędy , jutro zaś przyjdzie w swoim czasie: postępujmy godziwie dzisiaj, a przyszłość sama się jakoś ułoży. Dopełnienie powinności dnia dzisiejszego to zadanie niełatwe, ale odwrócenie biegu minionych wydarzeń czy uzyskanie stuprocentowych gwarancji na określoną przyszłość to wręcz niemożliwości. Owocniej i spokojniej przeżyjemy czekający nas rok, żyjąc teraźniejszością, dzień po dniu, niż rozpamiętując przeszłość czy usiłując przewidzieć przyszłość. Czy nauczyłem się żyć dniem dzisiejszym?

MODLITWA

Panie, spraw, bym z ochotą stawiał czoło wymogom dnia dzisiejszego; oddal ode mnie obsesję jałowego zajmowania się przeszłością lub przyszłością.

Pogody Ducha 🙂

Adam

24 GODZINY NA DOBĘ

Zapewne każdy z Nas na początku swojej drogi w trzeźwieniu zastanawiał się jak żyć? Co robić dzień po dniu ? poniżej przedstawiam Wam wpisy zawarte w książce „24 godziny na dobę”. Są to swego rodzaju wskazówki, rozważania, propozycję modlitwy na każdy dzień roku. Mam nadzieje że choć w niewielkim stopniu ukierunkują Was w drodze trzeźwego życia.

Pogody ducha 🙂

Adam

KROK DWUNASTY

Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

Obecnie jesteś samodzielny. Twoi koledzy z AA dali Ci narzędzia i nauczyli jak się nimi posługiwać. Teraz jesteś sam kowalem swego losu i własnego życia. Używamy określeń „duchowe przeświadczenie” i „duchowe przeznaczenie”. Słowa te oznaczają coś nadnaturalnego, jakbyś usłyszał grzmot lub błyskawicę. Takie nagłe duchowe przebudzenie jest rzeczą niezmiernie rzadką. Może jeden na tysiąc członków AA doświadcza takiego nagłego przebudzenia. Normalnie proces ten jest nieraz bardzo długi. Często łączymy duchowość z teologią, dogmatem, wiarą lub obrządkiem religijnym – jest to błąd. Pamiętamy, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do życia użytecznego i uczciwego, więc musimy uczyć się tego procesu w prosty i powolny sposób. Pamiętajmy o jednym – chodzi o miłość. Miłość można rozumieć rozmaicie. Miłość to: miłosierdzie, przyzwoitość, dobroć, wyrozumiałość, współczucie, litość i wiele innych. Gdy pomagamy lub jesteśmy wyrozumiali w stosunku do bliźnich, spełniamy czyn duchowy. Gdy zaczniemy myśleć i rozumieć, że każdy dobry uczynek jest czynem duchowym, jesteśmy na dobrej drodze. Nie przejmuj się jeżeli nie zrozumiałeś wszystkiego na samym początku. Z czasem Twój umysł się rozjaśni i zrozumiesz wszystko. Nie krępuj się jednak i zwracaj się o wyjaśnienie do starszych członków AA. Oni w prostych słowach wyjaśnią i pomogą ci w rozwiązaniu Twojej zagadki. Jeżeli rzetelnie i szczerze przeszedłeś Jedenaście Kroków, to naprawdę dużo zrobiłeś dla utrzymania swej trzeźwości. Obecnie nadszedł czas abyś zaczął pracować dla innych. Aby spłacić dług Twojego sponsora i Twojej Grupy, musisz przyjść z pomocą innym alkoholikom, znajdującym się w potrzebie. Gdy przyjdzie czas aby pomóc innym, nie wahaj się tego uczynić. Opowiedz mu historię swego życia, opowiedz co zrobiło AA dla Ciebie i innych członków. Jeżeli masz wątpliwości, że jesteś jeszcze zbyt krótko  w programie by to uczynić, pomyśl, że ten co potrzebuje pomocy jeszcze zupełnie nie zna programu AA. Jesteś dla niego doświadczonym weteranem.
Nadejdzie chwila, że Ty będziesz szukał nowego członka, którym się będziesz opiekował i wtedy zrozumiesz, że życie ma swoją wartość. Będziesz się martwił i cierpiał razem z nim. Będziesz się starał utrzymać trzeźwość jego i dla niego, będziesz go strzegł jak najlepiej potrafisz, razem z nim będziesz przeżywał te ciężkie chwile dojścia do trzeźwości. W ten sposób, oddając siebie znajdziesz nowy sens życia.
Pamiętaj, im więcej oddasz z siebie dla bliźniego w potrzebie, tym bardziej wzmocnisz siebie na swojej drodze ku trzeźwości. Niech nie będzie wymówek by opuścić mityng. Niech nie będzie wymówek by nie udzielić pomocy innym alkoholikom. Pamiętaj jednak, że Twoja trzeźwość jest najważniejsza. Bez niej znów będziesz niczym. Znów nie będzie rodziny, nie będzie pracy ani przyjaciół. Bez trzeźwości stracisz swój umysł, a może  i życie. Dziel się swą trzeźwością z innymi, a otrzymasz tysiąckrotną nagrodę.
Staraj się stosować te zasady we wszystkich swych poczynaniach. Nie wystarczy przeczytać te kroki i zapomnieć o nich. To są wskazówki, które muszą być praktykowane, i o których nie można zapomnieć.
Zawsze pamiętaj, że jesteś alkoholikiem, i że tylko jeden kieliszek jest na drodze między trzeźwością, a pijaństwem.
Pamiętaj, że tylko Bóg, taki jakim Go rozumiesz, może utrzymać Cię w trzeźwości.
Pamiętaj, myśl zawsze jasno i trzeźwo.
Pamiętaj, jeden nieobliczalny krok, jeden zły czyn, jeżeli go nie naprawisz, będą na Twoim sumieniu i doprowadzą Cię z powrotem do pijaństwa.
Pamiętaj, pomagając sobie, pomagasz innym.
Jeżeli nadejdą Cię pokusy i zwątpienia, poczytaj Dwanaście Kroków i postaraj się zastosować w życiu. Tam zawsze znajdziesz odpowiedź a swoje problemy.
Gdy będziesz miał kłopoty, nie wahaj się poprosić o radę doświadczonego członka AA, może razem łatwiej znajdziecie rozwiązanie.

 

Pogody Ducha 🙂

Adam

KROK JEDENASTY

Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.

O czym mam medytować? Odpowiedź nadejdzie po paru dniach gdy zapoznamy się z programem AA. Pierwszy raz w życiu dajesz coś z siebie. Pierwszy raz w życiu dobre odpłacasz dobrym. Obecnie budzisz się rano z lekką głową i jasnym umysłem. Nie musisz się obawiać czy czegoś nie zrobiłeś poprzedniego wieczoru. Ludzie, których napotykasz będą grzeczni, serdeczni, będą starali się pomóc Tobie w czymkolwiek. Zobaczysz szczęście na  twarzach Twoich ukochanych. Będziesz wolny od bojaźni i zadowolony, że nie musisz się kryć po wąskich uliczkach by nie spotkać wierzycieli, zarówno moralnych jak i fizycznych. Wreszcie będziesz miał siłę aby pomóc drugim. Więc jest naprawdę nad czym rozmyślać.
W tym rozmyślaniu nad nową drogą życia masz świadomość, że nad Tobą jest Bóg, który prowadzi Cię i strzeże o każdej porze dnia i nocy. Im pełniej zdajesz sobie z tego sprawę, tym lepiej zrozumiesz tę siłę większą (wyższą), która Cię strzeże i tym łatwiej będzie Ci zwrócić się do niej w formie modlitwy. Nie przejmuj się jednak tym, że nie przychodzi to zbyt łatwo.
Nawet ludzie związani z kościołem muszą stwierdzić, że język modlitwy, którą powszechnie odmawiamy jest archaiczny i sztywny, modlitwy te napisane były kilkaset lat temu. Jeżeli nie przemawiają do Ciebie możesz ich nie odmawiać. Nie jest trudno powiedzieć przed udaniem się na spoczynek: Boże dziękuje Ci, że pomogłeś mi być dzisiaj trzeźwym. Nie będzie również trudno rano westchnąć do Boga: prowadź mnie w dniu dzisiejszym po drodze do trzeźwości, abym mógł szczęśliwie i pożytecznie spędzić następny dzień.

 

Pogody Ducha 🙂

Adam

KROK DZIESIĄTY

Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.

Po kilku miesiącach trzeźwości w AA przekonamy się, że nasz obecny problem polega na wadliwym sposobie myślenia i nie jest tylko problemem fizycznym. Nasz sposób myślenia sprowadził nas na drogę pijaństwa. Członkowie AA dowiedli, że póki myślimy pozytywnie, pozostajemy na drodze do trzeźwości. Gdy zaczniemy myśleć jak dawniej, wracamy do pijaństwa.
Są pewne luksusy dostępne dla normalnych ludzi, na które alkoholik nie może sobie pozwolić. Alkoholik nie może sobie pozwolić na uniesienie w złości, na rozczulanie się nad samym sobą i doprowadzenie do depresji duchowej. Alkoholik nie może być zazdrosny, chciwy lub nieuczciwy. Nie może odkładać spraw na jutro, które mają być wykonane dzisiaj. Nie może pozwolić sobie na zrobienie czegoś takiego, czego by później żałował lub co by zakłóciło jego spokój lub równowagę. Przede wszystkim musimy pamiętać stale o tym, że naszym wrogiem jest alkohol, który zawsze szuka nawet najmniejszej okazji by nas na nowo zwyciężyć.
Ważnym jest by nadal kontrolować stan naszego sumienia i prostować naszą drogę trzeźwości. Może nam się to nie podoba, że ktoś wybrał inną metodę trzeźwości i zamiast mu dodawać otuchy, zaczynamy go krytykować. Czasami nie podoba nam się sposób prowadzenia mityngu i zaczynamy głośno krytykować. Pamiętaj, niedługo i Ty będziesz prowadził mityng i Twoja metoda może się nie podobać innym. Może myślisz, że Twój pracodawca Cię nie docenia, a czy pamiętasz jaką Mu wyrządziłeś krzywdę?
Lista ta może się wydłużać w nieskończoność. Sam jednak musisz osądzić co Ci pomoże, a co będzie przeszkadzało w utrzymaniu trzeźwości.
Od czasu do czasu sprawdź sam siebie. Czy dajesz z siebie wszystko aby utrzymać trzeźwość? Jeżeli tak, to robisz duże postępy!

 

Pogody Ducha 🙂

Adam

KROK  DZIEWIĄTY

Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.

Te dwa kroki są tak do siebie podobne, że nie musimy ich omawiać oddzielnie.
Gdy odrodziliśmy się duchowo, nadszedł czas by odrodzić się również i fizycznie. Nadszedł czas, by przejść do następnego rozdziału naszego życia.
Mamy dwa rodzaje zobowiązań: fizyczne i moralne. W ich podziale i usystematyzowaniu pomoże nam ich zapisanie. Gdy zaczniemy spłacać długi, wykreślamy jedną pozycje po drugiej. Nasza lista będzie się stale zmniejszać, aż prawie zniknie. Nie jest to proste. Wolelibyśmy zapomnieć o przeszłości, o naszych zobowiązaniach, lecz póki się z nich nie wywiążemy, dopóty nie wolno nam o nich zapomnieć. Ciągle będą nasz dręczyć, będziemy żyć w ciągłym strachu. Alkoholik nie może sobie pozwolić na to, by żyć w ciągłym strachu myśląc o przyszłości.
Postanowiliśmy spłacić wszystkie długi fizyczne. Płacimy od dawna zaległe rachunki, oddajemy pieniądze pożyczone od kolegów, przypominamy sobie o wazonie stłuczonym po pijanemu u przyjaciół. Może nasza sytuacja finansowanie pozwoli nam na spłacenie wszystkiego od razu, lecz staramy się uregulować sprawy najważniejsze. Wkrótce przekonamy się jak nasze długi zaczną maleć, a będzie zwiększać się zaufanie u kolegów.  Może bank lub inna instytucja finansowa pożyczy Ci pieniądze, aby spłacić te drobne długi, zostawiając dla siebie tylko jeden. Jednym słowem, staraj się spłacić długi tak szybko jak to jest możliwe.
Nie jest łatwo spłacić długi moralne. Niektóre z nich okażą się niespłacalne. Weźmy na przykład Twojego pracodawcę, który dawał Ci szansę po szansie, choć na nią nie zasługiwałeś. Byłoby dobrze aby okazać Mu nie tylko słownie, ale i Twoim postępowaniem, że pracujesz nad rozwiązaniem swojego problemu. Prawdopodobnie nie będzie Ci ufał z samego początku, lecz gdy się przekona o prawdziwości Twych słów, przywróci w stosunku do Ciebie swe zaufanie.
Naszych przyjaciół, których często obraziliśmy, warto obecnie odwiedzić i przeprosić. Czyniąc to będziemy się czuli coraz silniejsi i pewniejsi siebie.
Są również i Ci, którzy starali się tak bardzo, aby Cię kochać i pomóc w Twym problemie. Ile razy złamałeś im serce? Ile razy zawiodłeś swym postępowaniem? Ile razy przyrzekałeś, że przestaniesz pić, a robiłeś to ponownie następnego dnia? Ile razy zawiodłeś ich w najcięższych chwilach? Oni zawsze byli z Tobą!
Z trudem doprowadzali Cię do trzeźwości po dużym przepiciu. Oni płacili za Twoje długi. Oni dbali o Twoje dobre imię. Oni walczyli za Ciebie, gdy Ty nie mogłeś tego zrobić. Oni kłamali aby wytłumaczyć twe nocne wędrówki. Twoje stosunki pozamałżeńskie, Twoje nocne postępki i wszystkie Twoje łajdactwa. Cierpliwie znosili twoje grymasy na drugi dzień po przepiciu. Mimo wszystko kochają Cię nadal. Twego długu słowami spłacić nie możesz,  choćbyś przepraszał do końca życia. Twego długu moralnego nie można spłacić całkowicie nawet czynami, można jednak starać się zmniejszyć go do minimum.
W historii AA jest wiele przykładów, że rodziny rozbite z powodu alkoholu zeszły się na powrót i żyją obecnie szczęśliwie. Trzeba pamiętać o jednym, nie oczekujmy cudów. Pamiętaj zawsze,  że nie od razu stałeś się alkoholikiem, trzeba było na to długiego czasu, więc nie spodziewaj się wytrzeźwieć w kilka dni. Jedno jest pewne, droga powrotu do zdrowia jest na pewno krótsza niż droga do alkoholizmu, jest to jednak droga trudna.
Jeżeli dokładnie zapoznałeś się z Krokami Szóstym i Siódmym to na pewno to zrozumiałeś. Pamiętaj, rób wszystko powoli. Musisz przyjmować trudności życiowe z dnia na dzień. Pamiętaj, najdłuższa nawet podróż zaczyna się zawsze od pierwszego kroku. Nie staraj się bagatelizować Kroków Ósmego i Dziewiątego, są one bardzo ważne, ich wykonanie służy jaśniejszej przyszłości.

Pogody Ducha 🙂

Adam

ODNALEŹĆ SIEBIE

 

Kiedy sięgam pamięcią kilka lat wcześniej przypominam sobie moje ówczesne życie. Kraków – miasto szans i możliwości, piękne mieszkanie na 15 piętrze jednego z wieżowców, ukochany mężczyzna u boku, poza którym nie widziałam wtedy świata. Z pozoru udane życie wkraczającej w dorosłość dziewczyny … No właśnie, z pozoru. Bo gdy na to patrzę teraz, z perspektywy czasu, z dystansem, dostrzegam, że i miasto nie dawało mi możliwości na jakie czekałam, i mieszkanie nie było takie fajne, a mężczyzna nie był taki wspaniały jak o nim wtedy myślałam.

Nerwica pojawiła się właśnie wtedy, po cichu. Zaczęła się niewinnie od ataku duszności którejś nocy. Pierwsza myśl, myślę że każdego kto się zetknął z tą chorobą, to to, że coś nie tak dzieje się z moim zdrowiem. Badania, wizyty u lekarza, przeszukiwanie Internetu w poszukiwaniu diagnozy… I nic. Byłam zdrowa.

Niedługo później do duszności dołączyło kołatanie serca, drżenie rąk… Pojawiało się i znikało… Zupełnie niezrozumiale… coraz częściej poza domem, w sklepie, u znajomych, na imprezie.

Należę do osób raczej skrytych. Nikomu nie przyznałam się co się ze mną dzieje, tłumiłam to w sobie, wstydziłam się, udawałam, że wszystko jest w porządku. Ale w podświadomości wiedziałam, że dzieje się ze mną coś złego.

Z czasem niestety miałam coraz więcej do ukrycia. Ciągłe bóle głowy, lęki, strach, przeczucia, że coś złego się stanie, tysiące myśli przelatujące przez moją głowę… no i  bezsenność. Ta ostania stała się utrapieniem… długie bezsenne noce spędzone na rozmyślaniu o wszystkim i o niczym… senne poranki i w rezultacie kłopoty z koncentracją.

Wszystko potem potoczyło się bardzo szybko i jakoś tak poza mną. Pierwsze zdecydowałam się, że rzucę pracę. Później, że zerwę kontakt z wszystkimi na około. Przestałam wychodzić z domu, odbierać telefony.  Akurat los chciał, że mój partner wyjechał na 3 miesięczną delegację za granicę i o niczym nie wiedział. Mogłam się zatem w spokoju pławić w mojej samotności i  smutku.

Myślę, że to była depresja… a przynajmniej jej początki. Przełomem był jeden telefon do mamy. Matki chyba mają taki dar, że wyczuwają, nawet przez telefon, że z ich dzieckiem, takim 30-letnim też, coś jest nie tak. Wtedy nie miałam już wyjścia przyznałam się do wszystkiego…

Nerwica jest ze mną od 3 lat… komplikuje mi życie, ale ja się nie poddaję i próbuję z nią żyć. Próbuję zrozumieć siebie… Moje życie zmieniło się diametralnie. Nie mieszkam już w Krakowie, zmieniłam pracę i jestem sama. No i jestem w terapii. Szukam prawdziwej siebie, bo głęboko wierzę, że jeśli odnajdę i zrozumiem siebie to nerwica przestanie być taka uciążliwa.

A.

KROK SIÓDMY

Zwróciliśmy się do niego w pokorze, aby usunął nasze braki.

Prawdopodobnie zgodziliśmy się chętnie na przyjęcie Kroku Szóstego. Obserwując pilnie twarze naszych nowych przyjaciół w AA zobaczymy w nich to, czym sami chcielibyśmy być. Widzimy zadowolenie z życia, wolności od strachu, szczęście, pogodę ducha i spokój wewnętrzny. Byliśmy prześladowani obawami utraty pracy, możliwością rozwodu, ciągłym upominaniem się naszych wierzycieli. Chcemy być tacy, jak nasi przyjaciele z AA. Pamiętamy, że żadna siła ludzka nam nie pomogła, teraz jesteśmy gotowi, aby „Bóg” pomógł pozbyć się nam naszych błędów.
Lecz jak mamy Go prosić o to?
Pamiętać musimy o jednym – nie wolno się targować z Bogiem.
Gdy mieliśmy kłopoty, w okresie pijaństwa, modliliśmy się w ten sposób: Boże, daj mi wybrnąć z tego kłopotu, a już nigdy więcej tak postępować nie będę. Gdy wyszliśmy, lub też nie, z tego kłopotu, powracaliśmy do tego samego. Zamiast prosić o pomoc, musimy prosić o wskazanie właściwej drogi, abyśmy sami mogli na nią wejść. Prosimy o przewodnictwo na jeden dzień. Jak zaznaczyliśmy na początku, z tego dnia zrobią się tygodnie, miesiące, a nawet i lata. Zawsze jednak prosimy o jeden dzień.
Prośmy „Boga” z pokorą. Wiemy, że pokora nie jest łatwa do osiągnięcia zwłaszcza dla nas, którzy wyobrażaliśmy sobie nas jako lepszych i większych od innych. Pamiętaj, że niezależnie od tego kim jesteś, jesteś tylko małym pyłkiem we Wszechświecie. Popatrz na gwiazdy w jasną, pogodną noc. Czy wiesz, że światło gwiazd musiało iść wieki zanim dotarło do Ziemi? Czy wiesz, że każda z nich jest tak wielka, że może z łatwością zniszczyć naszą Ziemię? A teraz wyobraź sobie siebie w tym Wszechświecie… Na pewno będziesz czuł się małym i pokornym. Właśnie z tego punktu widzenia, że jesteś tylko małym pyłkiem, proś „Boga” by pomógł Ci pozbyć się Twych niedoskonałości.
Być pokornym nie oznacza kajania się przed innymi ludźmi, nie oznacza byśmy mieli pozwolić deptać drugim po sobie.
Jeśli nasze ciało jest nieskończenie małym pyłkiem, to religie uczą nas, że dusza jest nieśmiertelna, uczą nasz, że jest to największy skarb. Dlatego, że dusza jest nieśmiertelna, różnimy się od innych stworzeń na świecie.
Nasza pokora oparta jest na tym, że uznajemy, że jesteśmy dziećmi „Boga”. Zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy siły wyższej (większej) od nas samych i chcemy by ta siła kontrolowała nasze życie.
Poprzez pokorę chcemy się uczyć co należy zrobić aby jasno patrzeć na życie i prawdę. Gdy potrafimy rozumować w ten sposób, jesteśmy na bardzo dobrej drodze do trzeźwości.

 

Pogody Ducha 🙂

Adam

KROK SZÓSTY

Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wad charakteru.

Myślę że jest to krok nad którym każdym powinien zastanowić się sam a co najważniejsze każdy musi zdawać sobie sprawę z tego że Bóg (jakkolwiek go pojmujemy) uwolni Nas od Naszych niedoskonałości pod warunkiem Naszej pracy nad wadami charakteru. Niektórzy stali się całkowicie gotowi i…czekają na cud…według mnie nie tędy droga.

 

Pogody Ducha 🙂

Adam

1 STYCZEŃ

Początek roku często budzi w nas ponure wspomnienia. Nowy Rok to „idealny” dzień, żeby doświadczyć kaca …

24 GODZINY NA DOBĘ

Zapewne każdy z Nas na początku swojej drogi w trzeźwieniu zastanawiał się jak żyć? Co robić dzień po dniu ? poniżej …

KROK DWUNASTY

Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady …